sobota, 5 grudnia 2009

Wigtingowe Mikołajkourodziny



Więc... nastał grudzień, śnieg wbrew pozorom wyprzedził w tym roku reklamę Coca-Coli, a w naszym dziwnym województwie zapalili lampki na całorocznych ozdobach świątecznych. Ku chwale ojczyzny wigowej Towarzysze nasi wierni. Zacznijmy zatem sprawozdanie na żywo z niespodziewajki wyreżyserowanej przez ekipę Wielkiego Imperium Ganima." Ane, Ane nie zapomnij o urodzinach Kuby!"-wykrzyknęła Soumy, wgryzając się w pełnowartościową bułkę z serem żółtym."I ketchupem"- dodała najmłodsza Ganimowiczka, Zombi (bo kto normalny oddycha 6 razy na minutę). "JA!". Tak ty, Sou. Jesteś stuprocentowym zombie w człowieku. Co zamierzamy robić, zapyta zapewne każdy wyznawca naszej wiary.Towarzysze, za prawdę powiadam Wam, będziemy nawracać i rozszerzać nasz kult (dziękuję Souzou) jednostek. Z racji tego, iż nie będę Deidarą (tak i będę to podreślać za każdym razem) uprasza się o nie nazywanie mnie narutardem.
Sou chyba zaliczyła bliskie spotkanie trzeciego stopnia z dywanem przy pomocy deskorolki. O podtekstach nie napiszę, ponieważ jest to stały element nawracania, o którym dobrze wiecie.

Motto " Mości Panie pochwalony" drugie po "Dobry pornol nie jest zły"


Może około nocy zrobimy edit jeśli nie ogłupiejemy po Azumandze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz