poniedziałek, 28 września 2009

Sakura day


Wiatjcie wierni wyznawcy Wielkiego Imperium Ganima.Z tej strony towarzysz Nyap, niestrudzony po bataliach w 4story,pełniący dzisiaj role bajarza.Ale spokojnie drodzy bracia i siostry,nie będę opowadać niestworzonych dziwów o bohaterskich rycerzach czy pięknych inaczej Dulcyneach.Nie.Dzisiejszego wieczoru opowiem wam,kochane dziatki, o losach naszego zacnego Imperium.A wydarzyło się ostatnio tak wiele że nawet w 100 księgach tego nie pomieścicie.Na szczęście ,naszi drodzy wierni,macie najukochańszych w całym kosmosie przywódców,wielką trójce WiG , którzy zawsze odpowiedzą na nurtujące was pytania,wskarzą życiową drogę czy też pomogą naprawić rower. Jednakże ta notka ma na celu opowieść o poczynaniach WiG-u w ostatnim czasie.

Jak zapewne wszyscy już zauważyli w "Katowickim Grodzie" odbywają się meetingi fanów wszystkiego co wywodzi się z kraju kwitnącej sakury które zwą się "Sakura Day". Oczywiście nie mogło tam zabraknąć sztabu generalnego WiG. W tym momencie zostanę zapewne zlinczowany , ponieważ nie mam zamiaru opisywać doładnie naszych katowickich dokonań.Z prostej przyczyny: są na tym świecie rzeczy których nie da się dokładnie opisać. Dlatego ,aby nie przedłużać tego jakże krótkiego usprawiedliwiania, opowiem o kluczowych hasłach tego jakże owocnego spotkania. Właśnie: owocnego.Tylko w co?Już odpowiadam: w podteksty,macanie,bi i paringi. Odbyła się masaowa demoralizacja Katowic. A na zakończenie:
Czy wiecie że człowiek gdy się przytula jest szczęśliwszy?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz